poniedziałek, 17 listopada 2014

Jak nie wydać fortuny na świąteczne prezenty?



Jak tam samopoczucia przed Świętami? U mnie w domu już się zaczęło uff... Jak co roku Wigilię spędzamy w moim rodzinnym domu ok. 100 km od Warszawy, razem z resztą rodziny i jak co roku u nas już rozpoczął się szał prezentów. Co? komu? za ile? Nic tylko trzymać się mocno za kieszeń, a raczej za kartę płatniczą. Uwierzcie mi, nie dysponuje dużym nakładem środków na świąteczne prezenty, ale mam kilka sprawdzonych sposobów jak sobie poradzić z tym przedświątecznym szaleństwem ;)
Jak nie wydać fortuny na świąteczne prezenty?:

  1. Zaplanować wcześniej (najlepiej już przystąpić do planowania), co i komu chcemy kupić. Dobrym pomysłem jest zrobienie listy osób, które chcemy obdarować i przy każdej zastanowić się, co sprawiłoby jej największą radość lub czego potrzebuje. Ja wychodzę z założenia, że czasem warto nawet podpytać daną osobę, co chciałaby dostać:)
  1. Jeśli obdarowujemy stałą grupę osób, warto zastanowić się czy  nie lepiej wprowadzić do rodzinnej tradycji np. losy. Wtedy nie kupujemy prezentu wszystkim członkom rodziny tylko jednej wylosowanej osobie.
  1. Ustalić budżet na świąteczne prezenty. Wiedza na temat tego, co komu chcemy kupić pozwoli nam, mniej więcej, ustalić ile pieniędzy potrzebujemy. Jeszcze lepiej ustalić ile chcemy przeznaczyć na podarunki i w razie czego zrezygnować z jakiegoś prezentu na rzecz innego, tańszego, aby zmieścić się w ustalonej kwocie. Pomocne jest także ustalenie (+/-) w gronie osób obdarowujących się wzajemnie np. rodzina, górnej i dolnej ceny prezentu – to pozwoli uniknąć dużych rozbieżności w podarkach.
  1. Nie czekać z zakupami na ostatnią chwilę. Najlepiej zacząć już w listopadzie, wtedy rozkładamy sobie koszty na dwa miesiące, ale także mamy więcej czasy, aby przyjrzeć się promocjom, zamówić przez internet i co ważne! nie ma jeszcze takich tłoków w sklepach. W ostatniej chwili nie będzie już czasu na zastanawianie się, szukanie i wybieranie – chwytamy wtedy za pierwszą lepszą rzecz, która wpadnie nam w ręce.
  1. Pakować prezenty samodzielnie. Pudełka i torebki, w które pakujemy prezenty są dosyć drogie – nie mówiąc już o pakowaniu w punktach do tego przeznaczonych. Dlatego warto zbierać sobie opakowania z poprzednich lat lub samemu zapakować np. w papier do pakowania. Podobnie jest z etykietkami – gotowe, kupione są dosyć drogie a zrobione samodzielnie niewielkim nakładem pracy nie kosztują prawie nic.
Ja zakupy rozpoczęłam w miniony weekend uff - podobnie chyba jak pół Warszawy;) bo w sklepach już tłumy. Adaś u cioci, a ja biegałam po galeriach szukając prezentów. W między czasie obowiązkowo - moja ulubiona kawa i kilka zdjęć do sesji dla Was:) Pomimo, iż nie przepadam za cekinowymi motywami na ubraniach, sweterek, który Wam prezentuje tak mnie zauroczył, że nie mogłam mu się oprzeć. Szary, cieplutki z dużym motywem cekinowym z przodu. Do niego dobrałam jedną z moich ulubionych spódnic oraz czarne skórzane kozaki. Całość wyglądała lekko i dziewczęco. Sweter rewelacyjnie prezentuje się także z czarnymi, dopasowanymi spodniami. 

Co sądzicie o takich cekinowych motywach na ubraniach?









 
sweter H&M, spódnica ZARA, buty RYŁKO

8 komentarzy: